Rozparagrafowani

Czy matka może wystąpić do sądu o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem? „Nie chcę wojny o dziecko”.


Czy matka może wystąpić do sądu o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem? „Nie chcę wojny o dziecko”.

Wniosek o kontakty
Wniosek o kontakty

Martyna długo wierzyła, że mimo rozstania uda jej się zachować z ojcem dziecka normalne relacje — takie, które nie będą wymagały sali sądowej, pełnomocników i wzajemnych oskarżeń.

Kiedy była w ciąży, została sama. Ojciec dziecka praktycznie nie interesował się ani nią, ani ciążą. Po narodzinach Krzysia również przez wiele miesięcy nie angażował się w jego życie. Dopiero gdy chłopiec miał pół roku, pojawiła się chęć kontaktu.

Martyna nie utrudniała. Wręcz przeciwnie — chciała, by Krzyś miał ojca. Ustalili między sobą, że tata będzie zabierał dziecko raz w tygodniu na kilka godzin. Początkowo wszystko przebiegało spokojnie. Martyna nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń.

Do czasu.

Pewnego dnia Krzyś wrócił do domu przemoczony, w brudnym ubranku. Fotelik samochodowy był tak zabrudzony, że konieczne było oddanie go do pralni. Martyna zwróciła uwagę spokojnie i rzeczowo — nie robiąc awantury, nie zakazując kontaktów. Powiedziała jedynie, że oczekuje, iż dziecko będzie odwożone zadbane, a jej rzeczy uszanowane.

Wtedy sytuacja nagle się zmieniła.

Ojciec dziecka uznał, że Martyna „robi problem”, jest „zazdrosna” o jego nowy związek i „czepia się bez powodu”. Gdy próbowała dowiedzieć się, kiedy ponownie spotka się z synem, usłyszała, że od tej chwili chce kontaktów ustalonych wyłącznie przez sąd.

Martyna nadal próbowała rozmawiać. Zaproponowała nawet ugodę i spisanie zasad kontaktów bez konfliktu. W projekcie ustaleń praktycznie nie zmieniała dotychczasowego modelu spotkań. Dodała jedynie kwestie związane z bezpieczeństwem dziecka — informowanie, gdy Krzyś pozostaje pod opieką innych osób oraz zasadę, że kontakty mają odbywać się w obecności osób trzeźwych.

Dla niej było to oczywiste.
Dla niego — powód do kolejnej awantury.

Usłyszała, że obraża jego rodzinę, że jest „wariatką”, z którą nie da się dogadać. W końcu ojciec dziecka oznajmił, że… nie chce kontaktów z synem w ogóle.

I właśnie wtedy Martyna po raz pierwszy zaczęła zastanawiać się nad sądem. Nie po to, by ojcu dziecko odebrać. Nie po to, by utrudniać relacje. Chciała jedynie mieć jasne zasady i zabezpieczenie na przyszłość — aby nikt nie mógł zarzucić jej utrudniania kontaktów albo manipulowania sytuacją.

Bo czasem pójście do sądu nie oznacza wojny.
Czasem oznacza próbę uporządkowania chaosu.


Czy matka może wystąpić do sądu o ustalenie kontaktów ojca z dzieckiem? — analiza prawna

Tak — jak najbardziej.

W polskim prawie wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem może złożyć zarówno ojciec, jak i matka dziecka. Nie jest to uprawnienie zastrzeżone wyłącznie dla rodzica „domagającego się” kontaktów.

Kontakty z dzieckiem — czym są w świetle prawa?

Zgodnie z art. 113 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

„Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.”

Kontakty obejmują m.in.:

  • spotkania,
  • zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu,
  • rozmowy telefoniczne,
  • kontakty online,
  • korespondencję.

Co istotne — kontakty są prawem i obowiązkiem obu stron. Oznacza to, że nie tylko rodzic może domagać się kontaktów, ale również drugi rodzic może wnosić o ich uregulowanie w sposób stabilny i bezpieczny dla dziecka.

Dlaczego matka może złożyć taki wniosek?

W praktyce wiele osób błędnie uważa, że do sądu idzie wyłącznie rodzic „odsunięty” od dziecka. Tymczasem bardzo często to rodzic sprawujący codzienną opiekę nad dzieckiem składa wniosek, ponieważ:

  • chce uniknąć konfliktów i niejasności,
  • potrzebuje konkretnych zasad odbierania i odwożenia dziecka,
  • chce zabezpieczyć się przed późniejszymi zarzutami o utrudnianie kontaktów,
  • chce ustalenia kontaktów odpowiednich do wieku i potrzeb dziecka,
  • obawia się niestabilnych lub emocjonalnych zachowań drugiego rodzica.

W opisanej sytuacji działania matki nie wskazują na próbę izolowania dziecka od ojca. Wręcz przeciwnie — umożliwiała kontakty i próbowała wypracować porozumienie. To bardzo istotne z perspektywy sądu.

Jeśli zamierzasz złożyć wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem znajdziesz go w zakładce Dziecko

Czy rodzic może domagać się określenia zasad zapewniających dziecku bezpieczeństwo?

Tak.

Sąd ustalając kontakty zawsze kieruje się dobrem dziecka. Jeżeli dziecko jest bardzo małe — jak w przypadku kilkumiesięcznego niemowlęcia — kwestie bezpieczeństwa, higieny i organizacji opieki mają szczególne znaczenie.

Rodzic może wnosić m.in. o:

  • określenie godzin i miejsca przekazywania dziecka,
  • obowiązek osobistego sprawowania opieki przez rodzica podczas kontaktu,
  • zakaz powierzania dziecka osobom trzecim bez wiedzy drugiego rodzica,
  • ustalenie sposobu informowania o problemach zdrowotnych dziecka,
  • dostosowanie kontaktów do rytmu dnia niemowlęcia.

Samo oczekiwanie, aby dziecko przebywało w bezpiecznym środowisku i pod opieką osób trzeźwych, nie jest niczym nadzwyczajnym. Kluczowe jest jednak odpowiednie formułowanie takich postulatów — bez oceniania czy obrażania drugiej strony.

Czy ojciec może „zrezygnować” z kontaktów?

Formalnie może nie korzystać z kontaktów, ale nie zmienia to faktu, że kontakty z dzieckiem są również jego obowiązkiem rodzicielskim.

W praktyce zdarza się, że rodzic używa kontaktów jako elementu konfliktu z drugim rodzicem — np. grożąc sądem albo deklarując nagłe zerwanie relacji z dzieckiem po nieudanej rozmowie. Takie zachowania sąd zwykle ocenia negatywnie, szczególnie gdy dziecko jest bardzo małe i potrzebuje stabilności.

Czy warto uregulować kontakty sądownie?

W wielu przypadkach — tak.

Nie dlatego, że rodzice muszą ze sobą walczyć, ale dlatego, że jasne zasady:

  • ograniczają konflikty,
  • chronią dziecko przed napięciami,
  • pomagają uniknąć nieporozumień,
  • stanowią zabezpieczenie dla obu stron.

Sąd może również zatwierdzić ugodę wypracowaną przez rodziców, jeżeli jest zgodna z dobrem dziecka. To często najlepsze rozwiązanie — mniej konfliktowe i bardziej elastyczne niż wieloletni spór.

Najważniejsze: dobro dziecka, nie emocje dorosłych

W sprawach o kontakty sąd nie ocenia, kto „miał rację” w konflikcie partnerskim. Nie analizuje zazdrości, nowych związków czy relacji na Facebooku.

Najważniejsze pytanie brzmi zawsze:

co będzie najlepsze dla dziecka?

A dla małego dziecka najlepsze są zwykle:

  • przewidywalność,
  • spokój,
  • bezpieczeństwo,
  • stabilne relacje z obojgiem rodziców — o ile są one prawidłowe i bezpieczne.