Alimenty na rodzica w DPS – co musisz wiedzieć?
Brzmi jak ponury żart: ojciec odszedł, gdy dziecko miało kilka miesięcy, nigdy nie łożył, nie utrzymywał kontaktu, a po 30–40 latach dorosłe już dziecko dostaje pismo z MOPS-u lub DPS-u z wezwaniem do pokrycia kosztów jego pobytu. A te koszty to często nawet 6–10 tysięcy złotych miesięcznie.
Niestety, alimenty na rodzica w DPS są w polskim prawie możliwe. Jednostki pomocy społecznej działają na podstawie przepisów, które pozwalają obciążyć rodzinę wydatkami, niezależnie od tego, czy rodzic faktycznie uczestniczył w wychowaniu dziecka. System nie bada, czy ktoś był dobrym ojcem lub matką – sprawdza tylko, czy istnieje ktoś, kogo można obciążyć finansowo.
Czy można się przed tym bronić?
Tak – ale potrzebne są konkretne argumenty i dowody.
Szanse na zwolnienie z opłat są większe, gdy:
- rodzic był pozbawiony władzy rodzicielskiej,
- istnieją dokumenty potwierdzające przemoc, zaniedbania lub uchylanie się od alimentów,
- można przedstawić zeznania świadków, dokumenty z Funduszu Alimentacyjnego, dawne orzeczenia sądowe.
W praktyce dorosłe dziecko często musi wrócić pamięcią o kilkadziesiąt lat i próbować dziś udowodnić to, czego nigdy formalnie nie zabezpieczono.
Jak uniknąć tego problemu w przyszłości?
Jeśli samotnie wychowujesz dziecko, a drugi rodzic „zniknął z radaru”, nie odkładaj spraw na później.
Pozbawienie władzy rodzicielskiej, dokumentowanie braku kontaktów, egzekucja alimentów – to nie jest zemsta.
To ochrona twojego dziecka, które za 20–30 lat mogłoby dostać rachunek za pobyt w DPS osoby, której nigdy nie znało.
Po wzory wniosków, instrukcje i narzędzia krok po kroku zajrzyj na naszą stronę: