Patriotyzm to płacenie alimentów i podatków — to zdanie może brzmieć niewygodnie, ale właśnie ono pokazuje prawdziwe znaczenie odpowiedzialności obywatelskiej. Zaczniemy od zdania, które dla niektórych może być niewygodne — ale które trzeba wypowiedzieć głośno: prawdziwy patriota to ten, kto płaci podatki i alimenty.
Nie ten, kto wznosi okrzyki „Bóg, honor, ojczyzna”, lecz ten, kto codziennie – po cichu – robi to, co należy. Zanim więc ktoś pójdzie z transparentem i biało-czerwoną flagą, niech się zastanowi: czy wywiązuje się ze swojego obowiązku wobec własnego dziecka?
Czy jego dziecko nie jest zmuszone utrzymywać go pośrednio – przez system i przez innych podatników?
Gdy rodzic nie płaci, płacimy wszyscy
Bo oto drugi rewers patriotyzmu: jeśli rodzic nie płaci alimentów, rachunek trafia do nas wszystkich. Uruchamia się Fundusz Alimentacyjny lub inne mechanizmy państwowe, które przejmują obowiązek.
To nie tylko problem jednego dziecka i jednej rodziny. To kwestia systemu społecznego, moralnego i ekonomicznego: ktoś inny musi zapłacić za czyjeś zaniedbanie.
Polska mapa długu alimentacyjnego
Według danych z rejestrów dłużników i raportów GUS:
- łączna kwota zaległości alimentacyjnych w Polsce sięga ok. 15–17 mld zł,
- liczba dłużników alimentacyjnych to ponad 291 000 osób,
- 94% z nich to mężczyźni,
- średnie zadłużenie na osobę wynosi ok. 55–60 tys. zł.
To nie są liczby z marginesu społeczeństwa. To statystyka codzienności. Każda z tych liczb oznacza dziecko, które nie dostało należnych środków na życie, szkołę, leczenie czy rozwój.
Fundusz Alimentacyjny to nie prezent – to rachunek
W 2024 roku z Funduszu Alimentacyjnego wypłacono świadczenia na łączną kwotę blisko 0,8 miliarda złotych.
Prawie miliard złotych zapłacony z publicznych pieniędzy — czyli z naszych podatków — w miejsce rodziców, którzy nie wywiązali się z obowiązku wobec własnych dzieci.
To nie „pomoc socjalna”. To wyrównanie strat po cudzej nieodpowiedzialności.
Kto unika obowiązku?
Najwięcej dłużników alimentacyjnych to mężczyźni w wieku 35–54 lata – czyli w sile wieku, zdolni do pracy, z potencjałem zarobkowym.
A jednak wielu z nich decyduje: „nie zapłacę”.
System egzekucji alimentów wciąż kuleje, zatrudnienie „na czarno” jest powszechne, a usprawiedliwienie „nie mam z czego” powtarzane jak mantra.
Tymczasem obowiązek alimentacyjny nie znika, gdy znikają dochody. To nie darowizna, ale zobowiązanie prawne i moralne.
Patriotyzm to nie flaga, to przelew
Patriotyzm nie kończy się na hymnie i rocznicach. Patriotyzm to codzienność:
- uczciwie odprowadzony podatek,
- terminowy przelew na dziecko,
- wzięcie odpowiedzialności za własne decyzje.
Prawdziwy patriota nie krzyczy o Polsce – on uczciwie płaci.
Nie dlatego, że musi. Dlatego, że rozumie, że wspólnota zaczyna się od rodziny, a państwo od sumienia.
Dłużnik nie jest patriotą
Nie pytaj więc, czy jesteś patriotą.
Zapytaj: czy płacisz alimenty? czy płacisz podatki?
Bo jeśli twoje dziecko czeka na pieniądze, a państwo musi zapłacić za ciebie – nie jesteś wolny.
Jesteś dłużnikiem wobec dziecka.
A dłużnik – nie ma prawa do miana patrioty.
Co możesz zrobić?
- Jeśli masz zaległości alimentacyjne – złóż wniosek o rozłożenie długu na raty i zacznij spłacać.
- Jeśli druga strona nie płaci – skorzystaj z pomocy komornika lub Funduszu Alimentacyjnego.
- Jeśli chcesz poznać swoje prawa i możliwości, skorzystaj z konsultacji z prawnikiem rodzinnym.